Ostre cięcie i powrót do porządnej pielęgnacji

Ostre cięcie i powrót do porządnej pielęgnacji

Witam ponownie ! Jeżeli czytacie mojego bloga już od jakiegoś czasu bądź odwiedzacie mojego instagrama, to z pewnością wiecie że przez 2 miesiące przebywałam nad morzem, a następnie wróciłam do domu i dostałam ospy. Przez te dwa miesiące, zajęta pracą, ograniczyłam pielęgnacje do minimum, szampon + maska, następnie, odzywka w sprayu i serum na końce. Zero olejowania a już tym bardziej innych form intensywnej pielęgnacji. Po powrocie do domu zamarzyły mi się więc krótsze włosy, które łatwiej będzie doprowadzić do formy :) Tak więc, prezentuję Wam swoje "nowe" włosy!


Tuż po wyjściu od fryzjera wyglądały pięknie. Wiadomo, wyprostowane, ładnie ułożone, bardzo gładkie. Teraz natomiast, a minęły już 2 tygodnie, wyglądają na krzywo obcięte, napuszone, takie swojskie XD Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona z efektu. O wiele łatwiej mi się żyje, a włosy tez bardzo na tym zyskały :)

Dla porównania zdjęcie z przed wyjazdu:


Myślę to zmiana na lepsze, a teraz zabieram się za olejowanie, testowanie a także blogowanie. A dla wszystkich którzy chcą zobaczyć co się działo u mnie przez ten długi czas - specjalne wejście tutaj :) 
Co myślicie ?





Niedziela dla włosów - 05.06.2016 Wzbogacenie maski Kallos Banana olejkiem jojoba i kwasem hialuronowym

Niedziela dla włosów - 05.06.2016 Wzbogacenie maski Kallos Banana olejkiem jojoba i kwasem hialuronowym

Maskę Kallos Banana bardzo lubię, ale postanowiłam trochę ją wzbogacić. padło na olejek jojoba i kwas hialuronowy potrójny o stężeniu 1,5 %. Pierwsze na co postawiłam w tym myciu to oczyszczanie, dawno już tego nie robiłam a chciałam aby maska dobrze wchłonęła się we włosy. Myślę jednak że mogłam pozostawić tą mieszankę na trochę dłużej. Bo jednak dla takich dodatków jak olej i kwas, standardowe 10 minut to mogło być trochę mało. Mimo wszystko zapraszam do zapoznania się z efektem tej niedzieli dla włosów!


Pierwsze co zrobiłam to oczyściłam włosy szamponem Isana Med - Urea Shampoo. Szampon jak dla mnie świetnie oczyszcza włosy, nie wysuszając ich przy tym za co jest jednym z moich ulubionych do oczyszczania. Następnie rozmieszałam 2 łyżki bananowej maski Kallos z kilkoma kroplami olejku Jojoba i kilkoma kwasu. Po 10 minutach dokładnie spłukałam kosmetyki z włosów. Po naturalnym wyschnięciu włosów na końcówki nałożyłam serum z olejkiem arganowym Loton, za którym niestety nie przepadam, ale dawno go nie używałam więc postanowiłam ponownie spróbować. Serum jest dla mnie za ciężkie. I jest to jedyny tego typu kosmetyk, który jest dla moich włosów nieodpowiedni.


Włosy nie wyglądają najgorzej, ale spodziewałam się o wiele lepszych efektów. Spróbuje jeszcze raz, ale z pewnością potrzymam mieszankę trochę dłużej. Bo to co aktualnie widzę na moich włosach nie jest dla mnie zadowalające ;/ Jest też możliwość że dodałam połproduktów za mało. Dlatego na pewno jeszcze będę z tym kombinować. Za równo maska, jak i olejek a także kwas, pojedyńczo sprawdzają się bardzo dobrze.

Recenzja kationowej odżywki Silk Filler od Biosilka

Recenzja kationowej odżywki Silk Filler od Biosilka

Nie zawsze było mi po drodze z Biosilkiem, ale od kiedy rozpoczęłam współprace z Bosco Design, testuję bardzo dużo profesjonalnych kosmetyków między innymi Biosilka, CHi czy Bioelixire. Ostatnio w moje ręce wpadła odżywka Bioslik Silk Terapy Silk Filler -  lekka odżywka bez spłukiwania- jedwab w płynie do codziennego użytku.



BIOSILK Silk Filler to odżywka do włosów bez spłukiwania, która:
  • Ułatwia rozczesywanie zarówno suchych jak i mokrych włosów,
  • przywraca włosom naturalną wilgotność,
  • wyrównuje strukturę włosów,
  • chroni przed wysoką temperaturą,
  • wzmacnia włosy.
Za 207 ml odżywki zapłacimy około 27 zł, z pewnością znajdziemy ją na Bosco Design oraz w sklepach z profesjonalnymi kosmetykami. Nie jest to niska cena, ale cena przenosi się też na wydajność. Odżywka jest bardzo wydajna wiec starcza na bardzo długo.


Według zapewnień producenta kosmetyk powinien ułatwiać rozczesywanie włosów, co rzeczywiście robi. Wyrównywać porowatość, z czym w pewnym stopniu też się zgodzę. Ale o tym więcej dowiecie się w aktualizacji włosów. Co do kwestii ochrony przed farbowaniem, to niestety zostanie dla mnie zagadką, nie farbuje włosów i na razie nie zamierzam, także nie przetestowałam odżywki pod tym kątem. Natomiast odżywka w moim przypadku nadaje włosom blasku i gładkości !

Odzywka znajduję się w bardzo praktycznym opakowaniu, które sprawia tak jak już wcześniej wpsomniałam że odżywka jest bardzo wydajna. Nic się nie brudzi, wszystko jest bardzo estetyczne i czyste. Aplikacja bardzo przyjemna.

Odżywka pachnie tak jak typowy kosmetyk fryzjerski. Mi absolutnie to nie przeszkadza, chociaż przyznaje że lubie gdy odżywki ładnie pachną, ten zapach na pewno do tych pięknych nie należy. jest po prostu bardzo przeciętny.


Skład bardzo bogaty, dużo ekstraktów roślinnych, a także bardzo oklepany przez Biosilk jedwab.

Aktualnie jest to moja ulubiona odżywka, ale nie wiem czy zakupię ją ponownie. Jeżeli nadarzy się na nią jakaś dobra promocja to całkiem możliwe :)


Niedziela dla włosów 22.05.2016 - W roli głównej - Olej Bhringraj

Niedziela dla włosów 22.05.2016 - W roli głównej - Olej Bhringraj

Kolejna udana niedziela ! Myślę że to za sprawą oleju, który moje włosy wręcz uwielbiają, i wcale i mnie przeszkadza olej kokosowy na pierwszym miejscu, bo następne składniki są im bardzo pomocne. Mam tu na myśli olej Bhringraj, który przywiozłam z Międzyzdroi prawie rok temu. Kupiłam go w takim tanim, chińskim sklepie czy bazarku za 22 zł. Ale zaczęłam testować dopiero teraz. I to był strzał w dziesiątke !


W mojej aktualnej pielęgnacji jest bardzo duża różnorodność, myślę że to im właśnie tak pasuje. Bardzo czeto nakładam oleje, humekanty stosuję rzadko, za to bardzo lubię proteiny po myciu, na przykład w formie odżywki w sprayu.



Pierwszym krokiem było nałożenie oleju Bhringraj na nie co ponad godzinę, Po danym czasie, użyłam szamponu Bioxsine a następnie maski wygładzającej Ziaja, który swoją drogą cudownie, kakaowo pachnie !




Maske potrzymałam kilka minut. Następnie bardzo dokładnie włosy spłukałam i poczekałam aż wyschną. Po czym zastosowałam odżywkę Biosilk 17 Miracle i na końcówki - olejek z drzewa herbacianego firmy CHI. Włosy zaplotłam w warkocza, a gdy rano wstałam na końcówki nałożyłam krople jedwabiu Biosilka w  wersji lite.


A o to efekt. Tak prezentują się aktualnie moje "hery". Jestem bardzo zadowolona z mojej aktualnej pielęgnacji, nie zajmuje dużo czasu, ani pieniędzy a włosy wyglądają bardzo ładnie :)

Włosy piękne jak u Kardashianek? - recenzja Kardashian Beauty

Włosy piękne jak u Kardashianek? - recenzja Kardashian Beauty

Seria Kardashian Beauty to kolejna seria marki CHI, którą rozpowszechnia w Polsce firma Bosco Design. Jak już pewnie doskonale wiecie, ostatnio testowałam kilka serii ich kosmetyków, i niestety z żadnej nie byłam na zadowolona na 100% Dużo kosmetyków się sprawdziło, ale było też kilka takich zupełnie przeciętnych, aż do tej pory. Na szczęście marzenia się spełniają ! Do testowania otrzymałam szampon i odżywkę Kardashian Beauty:)


Oba produkty mają nietypową objętość - 355 ml. I bardzo ładnie się prezentują. Bardzo ładne, eleganckie a przede wszystkim praktyczne butelki. A podstawową rzeczą która mnie zauroczyła jest zawartość olejku z czarnuszki!



Odmładzający szampon z olejkiem z czarnuszki delikatnie oczyszcza włosy z zanieczyszczeń, jednocześnie przywracając naturalną siłę i blask.

W tym przypadku nie sprawdza się reguła -szampon ma tylko czyścić i ładnie pachnieć. Szampon Kardashian Beauty oprócz tego że przepięknie pachnie to pozostawia włosy oczyszczone, miękkie i błyszczące.


W składzie nie znajdziemy slsów, ale za to kilka silikonów. Ale zawiera też olejek z czarnuszki a nawet jedwab,i to wszystko jeszcze długo przed zapachem.

Bardzo lubię myć włosy tym szamponem bo jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, zresztą cała seria spełnia moje oczekiwania w stosunku pielęgnacji włosów.



Głęboko nawilżająca i regenerująca odżywka z topowej serii CHI Kardashian Beauty, odbudowuje suche i zniszczone włosy, uzupełnia wilgoć i odżywia przy pomocy witamin i przeciwutleniaczy. Nadaje włosom niesamowitego blasku z bajecznym, lśniącym wykończeniem.


Odżywka to taki duży cud w małej butelce. Nawilża, wygładza i nabłyszcza. Jak dla mnie robi wszystko.I tak naprawdę gdyby nie cena to na pewno byłaby to odżywka numer 1. 


Używałam też serum Kardashian Beauty z olejkiem z czarnuszki, które świetnie nawilżało ale nie obciążało końcówek, przy czym oczywiście pięknie pachniało. Dodatkowo, można je dostać w malutkiej butelce która mieści 15 ml i zmieści się nawet w najmniejszej butelce:

 Jestem bardzo zadowolona z testowania zarówno z szamponu, odżywki jak i serum od Kardashianek. Myślę że w przyszłości skusze się też na ich szczotkę z włosia dzika. Bo oprócz kosmetyków do pielęgnacji, w serii Kardashian Beauty znajdziemy też prostownice, szczotkę, suszarkę a nawet grzebienie !

Wszystkie produkty Kardashian możemy zakupić na stronie Bosco Deign. Jeżeli chodzi o ceny produktów, to prezentowany przeze mnie szampon i odżywka to koszt w granicach 40 zł za sztuke. Swoją drogę to jak dla mnie bardzo dużo. Ale są to pierwsze kosmetyki profesjonalne która mnie dosłownie zaspokoiły. A co do olejku w miniaturowej wersji jest to koszt 7 złoty, Więc myślę że warto spróbować :)

PS. Ostatnio mój blog miał 3 urodziny. Ale będąc w ciągu nauki maturalnej zupełnie o tym zapomniałam. Z tej okazji chciałabym Wam serdecznie podziękować za czytanie moich słów i a także życzyć wszystkiego najlepszego zarówno w życiu "tym włosowy" jak i tym realnym !



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Z życia włosomaniaczki , Blogger