Pierwsze wrażenie : szczotka z włosia dzika - Sibel

Pierwsze wrażenie : szczotka z włosia dzika - Sibel

Szczotke używam już z 2 tygodnie. Myśle że to odpowiedni moment aby napsiać o niej kilka słów.
Jest to szczotka firmy Sibel.

Włosie to 100% naturalny dzik.  Szczotka ogólnie jest drewaniana. Ma elementy gumowe aby lepiej trzymała się w dłoni.
Jest mega wygodna i praktyczna. Bardzo dobrze wykonana.



Co do samego czesania jest bardzo przyjemna. Jakiś kołtunów nam nie rozczesze, ale spokojnie nada sie na codzień. Przyjemnie masuje skóre głowy, Przy czym moje włosy ogólnie wygładza lecz jednak czasami troszke puszy.

Ogólnie działanie szczotki oceniam bardzo pozytywnie. Myśle że ta zszczotka spodoba sie każdej posiadaczce długich włosów której TT już sie znudził,albo zaczął rozdwajać jej końcówki.

Ja swój TT chyba poprostu wyczyszcze i schowam gdzieś. Zrobie sobie z nim przerwe mimo ze go kocham. Bo szczotka z włosia dzika to zdecydowanie miłość od pierwszego czesania !


Ufff, czyli obcięcie końcówek Listopad 2014

Ufff, czyli obcięcie końcówek Listopad 2014


   

Ostatnio zrobiłam sobie bardzo dużą przerwe w podcinaniu końcówek. Mianowicie obcinałam je w czerwcu. Później jakoś ciągle coś było. Dlatego dziś przychodze do Was ze zdjęciami. I musze przyznać że podcięcie końcówek bardzo poprawiło mój humor  :) Czuje się świetnie !


Nie jest to jeszcze koniec. Podciełam bardzo mało gdyż  moje włosy mają dziś Bad HAir Day. Końcówki są w idelanym stanie ale za tydzień dla wyrównania jeszcze je podetne.
Bardzo przepraszam za jakość zdjęć, mój aparat strzelił dziś focha.
Jestem niesamowicie szczęśliwa że mam to za sobą. Mam nadzieje że od teraz bede to robić regularnie. Nie mam jakiś większych problemów z rozdwojonymi końcówkami, ale chciałabym aby były zdrowe.
Pozdrawiam


Aktualizacja włosów- październik 2014

Aktualizacja włosów- październik 2014


  Jejku ! Jak ten miesiąc szybko minął :) Co prawda moim włosom nie bardzo sie podobało, nie był to dla nich jakiś odkrywczy miesiąc. Ale jest całkiem ok, nie było żadnych kryzysów. A zresztą sami zobaczcie:



 


Co prawda na dzisiejszym zdjęciu, kolor jest bardzo przekłamany, ale następne zdjęcie dodam już w sobote także nie chciałam go poprawiać. W tym miesiącu niestety zapomniałam o regularności i częstym olejowaniu co odbiło się na włosach. Zresztą stres też im nie sprzyja. W sobote podcinam końcówki, także nie martwcie się, więcej ich nie zobaczycie :)
Zaczełam testować kuracje z olejkiem arganowym z Isany ale także szczotke z włosia dzika. A wczoraj pierwszy raz użyłam nowego szmaponu. Na razie jednak za mało wiem aby cokolwiek powiedzieć.W dalszym ciągu jest zakochana w glicerynie <3
Muszę się wziąść za regularne olejowanie, to na pewno im pomoże. Aktualnie jestem także w trakcie kuracji ze skrzypem. Pije codziennie po 2 kubki. Smak jest całkiem znośny. Daje rade !

A co tam u Waszych włosów ? :)



Pierwsze wrażenie: Isana kuracja do włosów z olejkiem arganowym

Pierwsze wrażenie: Isana kuracja do włosów z olejkiem arganowym

Kuracja od Isany to dość nowy produkt, jest dostępny w Rossmanie i kosztuje 5zł bez grosza.

Musze przyznać że gdy zobaczyłam złotą tubke, w dodatku w tak okazyjnej cenie to zapragnęłam ją przetestować :)




Używałam jej do tej pory na 3 sposoby:
* do ujarzmiana, biore malutką ilość i wsmarowuje rano we włosy aby ładnie się błyszczały i nie sterczały
* samodzielnie na godzinerzed myciem. efekt podobny do olejowania oliwą z oliwek. Ten efekt spodobał mi sie
*a raz dodałam do kuracji odżywke z alterry w proporcji 1:1 i niestety efekt był bardzo przeciętny

Produkt bardzo ładnie pachnie i przyjemnie się rozprowadza.
Nie jest to jeszcze koniec testowania, myśle że zdanie może mi sie jeszcze zmienić. Na pewno spróbuje dodawać też gliceryne albo poprostu olej. Myśle że fajnie też wzbogacić odrobiną takiej kuracji odżywke lub maske. Ale to wszytsko wyjedzie w praniu. Póki co to zapowiada się fajny produkt go ogarniania włosów !

Wiem że  z tej seri jest teraz wiele nowych produktów. Z olejem arganowym jest także szampon i odżywka kosztują jednak 10 zł, wiecie coś o nich ?


Plan na listopad i grudzień: Skrzyp

Plan na listopad i grudzień: Skrzyp

Postanowiłam w końcu zacząć nową kuracje. Wiem że taki jesienny okres jest ciężki dla włosów. Dlatego pragne już teraz zadbać o ograniczenie wypadania. Co prawda aktualnie jest ona umiarkowane ale mam nadzieje że mimo wszystko jeszcze bardziej je ogranicze. Nie licze na jakiś przyrost ale w razie czego porównam później zdjecia z aktualizacji.


Póki co pije skrzyp już taki gotwy w saszetkach ale na lodówce w kobiałce leży przyszykowany taki własnoręcznie ususzony.
Rósł u mnie na działce więc jest całkowicie zdrowy i bezpieczny :)


Będe pić po 2 kubki dziennie
Póki co wypiłam tak 2 rzy na spróbowanie i smak mi nie przeszkadza, ale w razie czego dodam sobie jakiegoś soku np. porzeczkowego który swoją drogą jest przepyszny !

A Wy próbowałyśie już pić skrzyp ? A może pokrzywe ?
Za jakiś czas zdam Wam relacje a póki co pozdrawiam !

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Z życia włosomaniaczki , Blogger