Mój problem włosowy- suchość

Pewnie jak już wiecie moim ogromnym problem włosowy (zresztą chyba jedynym) jest przesuszenia. Walcze z tym od początku włosomaniactwa,  niestety nie można tu powiedzieć o wygranej. Ale w każdym bądź razie na pewno jest już lepiej.
Poniżej przedstawiam zdjęcie z początków, czyli jakieś 2 i pół roku temu:


Kilka zdjęć z przeciągu tego czasu:










I problem wciąż nie znika. Raz jest troche lepiej, a co jakiś czas gorzej. Jest jeden plus, moja skóta głowy sie nadmiernie nie przetłuszcza, włosy nie wypadają jakoś szczególnie, zero problemu z łupieżem czy z rozdwajającymi się końcówkami. Tylko ta suchość z którą łączy się puch i ogromnie plątanie. a przy tym idą też kołtuny, czego skutkiem są trudności z rozczesywaniem. Moje włosy są wysokoporowate i nic na to nie poradze. Moge jedynie wciąż je pielęgnować, i wierzyć w to że kiedyś będzie lepiej.

Są momenty kiedy jest naprawde dobrze. Mam na myśli  złożoną pielęgnacje. W moim przypadku bardzo często sprawdza się kolejność : humkanty, proteiny, emolienty. ( Czasami w troche innej kolejności)
O to połączenia której  ja stosowałam i się sprawdzały - Pod każdym zdjęciem link do posta:






To już wszytsko co chiałam Wam przekazać, na zakończenie zapraszam Was mojego instagrama #mojeheryy , gdzie wstawiłam dziś świetne zdjecie mojego kota ! Poprostu musicie je zobaczyć <3

17 komentarzy:

  1. nie chce cie dolowac ale nie masz wrazenia ze masz mniej włosów? jak dla mnie na poczatku bylo ok (moze takie zdjecia?) ja polecam trychologa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to zauważyłam, niestety. Lekarz mógłby coś doradzić

      Usuń
    2. Bardzo chciałabym móc sobie na coś takie pozwolić. Niestety w najbliższym czasie nie mam na to szans ;/

      Usuń
  2. Też mam problem z odpowiednim nawilżeniem moich włosów, przez olejowanie jest już trochę lepiej niż kiedyś a w krytycznych momentach świetnie sprawdza się miód wielokwiatowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje włosy również są mocno przesuszone, najgorzej jest po wakacjach. Na szczęście zaledwie miesiąc regularnego olejowania sprawił, że są w dużo lepszej kondycji niż kiedykolwiek. Włosy regularnie olejuję już 1,5 miesiąca i nie puszą się nawet po rozczesaniu fal z warkoczyka. Borykałam się także z bardzo suchymi i szorstkimi końcówkami, które już na szczęście podcięłam :)
    Twoje włosy już są naprawdę piękne, ale faktycznie, gdybyś pozbyła się tej nadmiernej suchości mogłyby być jeszcze piękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś miałam suche i zniszczone włosy ale po roku olejowania jest wielka różnica

    OdpowiedzUsuń
  5. Im bardziej się chce, tym włosy płatają nam większe figle :(

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie pomogły różnego rodzaju maski ;) Ps. na zagęszczenie włosów polecam Placentę, miałam po niej wysyp nowych włosów ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. a może zbyt wiele jednak tych protein w pielęgnacji? :) a może jednak niedobrany odpowiednio olej? albo zły humektant? przyczyn może być wiele. oczywiście jedną z nich może być też wrodzona suchość i wysoka porowatość włosów. a może też zła stylizacja? patrząc na Twoje włosy, widzę włosy falowane, z których skręt nie do końca jest wydobyty, może to jest kwestia "suchości". myślę że w kierunku wydobywania fal czy skrętu też warto byłoby pójść ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używasz czasem prostownicy i/albo lokówki? Nie powinnaś, ale jeżeli już naprawdę będzie trzeba, to zwracaj uwagę na to, żeby był to sprzęt minimalnie niszczący - ja polecam remington serię protect, tak lokówkę jak prostownicę. Nie częściej niż raz miesiąc, na naprawdę ważne wyjścia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używam. Ostatnio tylko z mieisąc temu jednokrotnie wyprostowałam włosy, - mój pierwszy raz w życiu.

      Usuń
  9. na 4tym zdjęciu wyglądają na najmniej suche i nie widać sianka ;) , mi się też wydaje jak ktoś w komentarzu napisał że może twoje włosy są choć trochę falowane i jakbyś tak ich nie szczotkowała tylko rozczesywała grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami takie siano by się nie robiło , moja włosy są jeszcze bardziej suche niż twoje , porowate kruszące i mogę pomarzyć tylko o takiej długości jak twoja ale ja mam skręt 3b i u mnie walka z suchością to walka z wiatrakami całe życie :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam bardzo podobne włosy, tylko raczej trochę krótsze. Z moimi jest taki problem, że końcówki po podcięciu są fajne 2 tygodnie po czym znowu nadają się do cięcia, ale nie z powodu rozdwojenia, tylko jakby przesuszenia -,- a po myciu jak ich nie tykam to robią mi się takie fajne falko-loki, po czym pod koniec dnia się pozwalają, więc spinam je na noc w kok, a rano wyglądają jak kupa w strączkach, więc roszczesuje===>puch===>warkocz. :C I jeszcze skubańce fotogeniczne (?) są, bo np. na zdjęciu ładne, a jest dzień super puchu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *rozwalają oczywiście, autokorekta :c

      Usuń
  11. Moje włosy są bardzo podobne do Twoich i z ich suchością zmagam się od wielu lat.
    Raz wyglądają lepiej a raz gorzej i właściwie na podstawie metody prób i błędów udało mi się opracować listę kosmetyków, które moje włosy lubią, a których nie:
    http://urodaflesz.blogspot.com/2015/09/co-lubia-moje-wosy-czego-nie.html
    Może i Tobie ona pomoże :)

    Natomiast tak szybko, to z Twoich zdjęć kosmetyków widzę, że szkodzić Ci na pewno może maseczka Latte, zawierająca proteiny.
    U mnie też nie sprawdziły się: szampony dla dzieci, oleje lniany i arganowy (dokładnie miałam/mam i teraz zalegają w domu te same produkty).
    Alterra dla moich włosów też była przereklamowana, a szampon Timotei zużyłam jako żel do ciała pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latte już dawno nie używałam. A jak już to zawsze stosuje wtedy ogromną dawke emolientów i odrobine humekantów i wtedy to akurat wyglądają dobrze :)

      Usuń
  12. Dokladnie z takim samym problemem sie borykam ;)

    OdpowiedzUsuń

Każda opinia, komentarz czy rada jest dla mnie bardzo wartościowa. Serdecznie dziękuje za każde słowa !
Zapraszam także do obserwacji :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Z życia włosomaniaczki , Blogger