Włosomaniaczka na basenie ;)

Jako uczennica 1 klasy liceum, miałam do wyboru jedną z kilku dziedzin sportowych w ramach fakultetów, ponieważ nie umiem pływać a bardzo chciałabym się nauczyć to bezzastanowienia wybrałam basen.
Zupełnie nie przemyślałam co zrobię z włosami, ale jeżeli nie teraz to kiedy?

I w taki sposób już 3 razy byłam na basenie. Oczywiście aby nauczyć się pływać, włosy muszę zamoczyć, a czepek nie wchodzi u mnie w gre. Czemu? Odpowiedzialne jest za to stado przystojnych studentów, biegających po basenie. Ale przechodząc do rzeczy, ten post powstał w celu przedstawienia mnie na basenie:


Zajęcia z basenu odbywają się co 2 tygodnie, w środe o 8:00, oczywiście później mamy normalnie lekcje, dlatego też bardz zależało mi na tym aby moje włosy jakoś wyglądały.
Rano włosy przeważnie zawijam w koczka albo kitke, gdy już przebieram się na basenie, nakładam na włosy magiczną mieszankę, która na zdjeciu znajduje się w białym opakowaniu:
Zawartość to :

Proporcje na oko, nakładam to dość obficie, następnie ucze się pływać, po czym wszystko spłukuje szamponem Babydream:

Tak pokochałam go <3
Następnie delikatnie ususzam włosy ręcznikem, nakładam na końcówski serum z Joanny i długość włosów spryskuje odżywką Krem i Olejek z Schaumy, następnie susze włosy suszarką Zelmer na najwyższej szybkości a najniższej temperaturze, co jakiś czas naduszając chłodny nawiew, na koniec czesze włosy drewnianą szczotka:

I tak właśnie zajumuję się moimi włosami na basenie ;)
Jeżeli o czymś zapomniałam, to z chęcią odpowiem na wasze pytania w komentarzach.
Co do suszarki to pojawi się o niej niedługo osobny post, dla zainteresowanych jest Zelemer HD 1500.
Zapraszma was też do wzięcia udziału w świetnym rozdniu u Mariski ;)

Do wygrania są świetne nagrody:




Serdecznie zapraszam

7 komentarzy:

  1. Po nałożeniu mieszanki, jak spinasz włosy do pływania? Ja też nienawidzę nosić czepka, ale za każdym razem gdy wynurzam się z wody wszystkie długie babyhair, które są po prostu za krótkie by dały się spiąć oplepiają mi twarz, wpada do oczu, co nie dość że przeszkadza, to jeszcze wygląda okropnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w koczek za pomocą gumki albo klamry, ja nie mam narazie problemy z babyhairsami, ale polecam wsuwki ;)

      Usuń
  2. hmm u mnie na basenie nie ma opcji wchodzenia bez czepka..

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje włosy po basenie zawsze wyglądały źle, ostatnio jednak kupiłam czepek silikonowy pod którym robię koczka a włosy nawet się nie moczą:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny sposób:) Mi bardzo służył olej kokosowy:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się kiedyś zastanawiałam co robić z włosami gdy idę na basen, ale robię to rzadko więc po prostu to olałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Każda opinia, komentarz czy rada jest dla mnie bardzo wartościowa. Serdecznie dziękuje za każde słowa !
Zapraszam także do obserwacji :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Z życia włosomaniaczki , Blogger