Dlaczego nie warto mieć miliona kosmetyków ?

Od lat jestem włosomaniaczką i kosmetykoholiczką, ale to co dzieje się ze mną ostatnio jest jeszcze ciekawsze. Otóż moja pielęgnacja włosów jest od niedawna dość ograniczona przez czas. Rzadko nakładam olej, stawiam raczej na szampon plus maskę. Czasami jakaś płukanka, regularne podcięcie i czesanie. Jest jednak spory problem. Ograniczyłam dbanie a nie kupowanie.

Co mam dokładnie na myśli? 


Moje kosmetyki do pielęgnacji już dawno przestały się mieścić w łazience, a aktualnie ciężko je zmieścić gdziekolwiek. Dryfuje z nimi od łazienki do pokoju. Karton nie wchodzi w grę bo przecież muszę je mieć na oku, nigdy przecież  nie wiadomo co zadzieje się w mojej głowie.W skrócie - pogubiłam się i to ostro.
Mam za dużo, nie wiem co używać i kiedy używać, co mi służy i co zrobić żeby służyło. Moje kosmetyki już same nie wiedzą co jest z nimi nie tak.

Jak to wygląda w praktyce ?




Nie widać tylnych warstw. Namęczyłam się aby wszystko zmieścić w kadrze a i tak na zdjęciu nie półproduktów  i olejów. Zdecydowanie tego wszystkiego jest za dużo. Wolałabym mieć mniej i wszysyko zorganizowane. Czemu tak nie jest ? Otóż dlatego że jak widzę nową odżywkę a producent obiecuje mi same piękne kosmki to muszę ją mieć. Jak szampon nawilża to trzeba go spróbować, a jak serum zabezpiecza to z pewnością wyląduje w moim koszyku zakupowym.

Dlaczego więc nie warto ?


Bo niedługo nie wystarczy Ci miejsca w domu, wkrótce zawalisz kosmetykami całe mieszkanie. A to tylko pielęgnacja, kolorówkę będzie trzeba trzymać w piwnicy. Wszystkie kosmetyki się przeterminują a Ty dalej nie będziesz wiedziała co z nimi robić. Kosmetyki to też uzależnienie, można się niestety uzależnić zarówno od używania jak i kupywania. A pieniądze można wydać w znacznie lepszy sposób.


Co należy teraz zrobić ?


Opanować zakupoholizm. W internetach panuje moda na pokazywanie kolekcji kosmetyków. Kolekcja to zdecydowanie mało odpowiednie słowo jak dla kosmetyków. Je się powinno zużywać. A nie układać w szufladach i trzymać do końca życia ! A  jeżeli chodzi o mnie to wprowadzam sobie ban zakupowy od dziś, a oprócz tego denkuje wszystkie kosmetyki włosowe, a co za tym idzie szykuje się sporo testów, o których na pewno nie długo przeczytacie :)




3 komentarze:

  1. No i chwała CI za to, a ja popracuję nad słabą silną wolą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepiej sobie zrobić różne kategorie typu maska proteinowa, emolientowa, nawilżająca i spisać co się ma. Używać według listy, a nowości zapisywać niżej w odpowiedniej kategorii. Gdy skończy się dany produkt (lub cała kategoria gdy kilka produktów w niej było) to kupić coś w kolejce z zapisanych nowości;).

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie przeprowadzka na studia dała najlepsze rezultaty:D Kolekcje miałam mniej pokaźną niż ta na zdjęciu, ale w porównaniu z tym jaka była, dzisiejsza to żart:D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Każda opinia, komentarz czy rada jest dla mnie bardzo wartościowa. Serdecznie dziękuje za każde słowa !
Zapraszam także do obserwacji :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Z życia włosomaniaczki , Blogger