Jak sprawdza się u mnie nowa seria Loreal ? | Loreal Botanicals do suchych włosów
Kiedy pojawiła się nowa seria firmy Loreal, byłam bardzo sceptycznie nastawiona. Ach, kolejne kosmetyki naładowane silikonami, dostępne w każdym sklepie, reklamowane z każdej strony. Ale ta nazwa, Botanicals, coś we mnie włączyła. Postanowiłam spróbować i oczywiście standardowo padło na serie dla suchych włosów. Zdecydowałam się na szampon i coś bardzo innowacyjnego, a mianowicie pomadę do włosów.
Seria ma naprawdę ładny design, a przy tym opakowania są praktyczne i wygodne. Bardzo doceniam pompkę w szamponach. Co prawda opakowanie pomady, dopracowałabym bardziej, ale całość wygląda bardzo estetycznie. Warto tez zaznaczyć że kosmetyki maja naprawdę przyjemny zapach. Ziołowy, może połączony z jakimiś kwiatami ?
Szampon
Za 400 ml szamponu, płacimy około 30 zł. Wydaje mi się że to dość dużo jak na włosowe produkty Loreal Paris. Ale przejdźmy do szczegółów. Szampon ma fajną konsystencję, perłowy kolor i jest naprawdę wydajny. Ale to na tyle pozytywów. Nie posiada żadnych walorów pielęgnacyjnych. Absolutnie, nie poprawił kondycji moich włosów. Domywa olej, nie ma z tym żadnego problemu, ale nie robi nic poza tym. Zwykły, drogeryjny szampon, który kosztuje dużo więcej niż reszta.
Producenci głoszą że szampon nie zawiera slsów, parbenów, silikonów. W takim razie co to jest Sodium laureth sulfate ? A Propylene glycol ? A obiecane naturalne ekstrakty ? Nawet ich nie widać ! Po za gliceryną i olejem kokosowym nie ma w nim nic dobrego.
Pomada
Z pomadą jest trochę inaczej. Niby, fajny, innowacyjny kosmetyk. Wygładza, porządkuje włosy, ale efekt jest bardzo krótkotrwały. I w moim przypadku lepiej sprawdza się kropla olejku, czy serum. pomada jest trochę gęstsza od Oleo kremu z Biovaxa, ale tak naprawdę działają bardzo podobnie.
Stosowałam ją praktycznie codziennie, zawsze przed rozczesaniem włosów. Ubytek jest mały co wskazuje na jej wydajność. Jednak jej cena, nie jest niska. Pomada a raczej krem dyscyplinujący ( nie wiem dlaczego ta nazwa bardziej mi pasuje) kosztuje w Rossmannie dokładnie 40 zł, za to cenę możemy kupić naprawdę dużo fajniejszych olejków czy serum do końcówek !
Dajcie znać czy tylko ja mam taką opinie na temat tych kosmetyków. Ja z pewnością nie polecam Wam tej serii !
fajne nawet takie ciekawe ! :)
OdpowiedzUsuńświetnie to wyszło polecam !
OdpowiedzUsuńSuper kosmetyki. Na pewno warto je wypróbować.
OdpowiedzUsuńCiekawe inspiracje wiele mi pomogły!
OdpowiedzUsuńŚwietnie napisane. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńTeż używałam tych kosmetyków i świetnie mi się sprawdziły. Super artykuł.
OdpowiedzUsuńświetny blog
OdpowiedzUsuńNie miałam pojęcia, że Loreal wypuścił taką serię. :)
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawa treść!
OdpowiedzUsuń